Obozy jenieckie w Szubinie (Schubin/Altburgund)

W latach II wojny światowej istniało kilka różnych niemieckich obozów jenieckich w Szubinie. Wszystkie zlokalizowane były w tej samej przestrzeni – na terenie adaptowanego na ten cel zakładu wychowawczego dla młodzieży męskiej, gdzie z biegiem lat powstały dodatkowe, o konstrukcji ceglanej lub drewnianej, budynki.

Ze względu na dominację jeńców danej narodowości, w historii obozów szubińskich można wydzielić pięć okresów: „polski”, „brytyjsko-francuski”, „francuski”, „brytyjski” i „amerykański”.

Okres „polski”: jesień 1939 r. – wiosna 1940 r.

Już we wrześniu 1939 r. urządzono na jego terenie miejsce odosobnienia dla internowanych cywilów, przede wszystkim przedstawicieli inteligencji polskiej. Wszystko wskazuje na to, że administratorem były lokalne struktury paramilitarnej, zbrodniczej organizacji VolksdeutscherSelbstschutz, złożonej z przedstawicieli miejscowej ludności niemieckiej, która współpracowała z niemieckim aparatem policji i SS.

Na możliwość osadzenia w Szubinie jeńców wojennych (schwytanych do niewoli żołnierzy polskich) zwróciła uwagę także administracja Wehrmachtu.Obóz zaczął funkcjonować między 26 a 30 września 1939 r. 4 października skierowano do niego pierwszy, duży kontyngent jeńców –  zapewne liczący około kilkuset żołnierzy.W części publikacji podaje się zresztą datę 5 października jako założenie pierwszego obozu jenieckiego w Szubinie: Kriegsgefangenenlager Schubin.

Na chwilę obecną nie wiadomo, ilu dokładnie jeńców przebywało w Szubinie jesienią 1939 r., ani jaki status miał obóz po 26 października, tj. ustanowieniu nowej, stałej już administracji wojskowej na terenach polskich wcielonych do Rzeszy. Nie jest znany pierwszy komendant obozu, ani z jakiej jednostki wywodzili się strażnicy.

1 grudnia 1939 r. powstały formalnie dwa, nowe stałe obozy jenieckie dla podoficerów i szeregowych (w skrócie, w l. poj.: Stalag) w interesującym nas regionie: Stalag XXI B1 Schokken (dziś Antoniewo, około 70 km. od Szubina) oraz Stalag XXI B2 Schubin (w Szubinie).

Podlegały one (podobnie, jak wszystkie kolejne obozy) administracji XXI okręgu wojskowego (Wehrkreis XXI) z siedzibą w Poznaniu.

W pierwszym okresie warunku panujące w obozie szubińskim musiały być dość trudne. Pomieszczenia dopiero były adaptowane na cele mieszkalne, brakowało sprzętów, odzieży, najprawdopodobniej zawodziła także aprowizacja. Nie było też należytej opieki ze strony Mocarstwa Opiekuńczego (tj. Szwecji), a jeńcy nie otrzymywali praktycznie żadnej pomocy z zewnątrz.

Większość z jeńców polskich została wywieziona z Szubina w głąb Rzeszy między marcem a majem 1940 r. Było to podyktowane realizacją przez Niemców polityki nie przetrzymywania polskich jeńców na terenie zamieszkałym w przeważającym stopniu przez ludność polską (co ułatwiało chociażby ucieczki), ale także potrzebą zrobienia miejsca dla spodziewanej fali jeńców z państw zachodnich. W ciągu kolejnych kilku tygodni do Szubina trafili pierwsi jeńcy schwytani przez Wehrmacht w trakcie kampanii francuskiej – byli to przede wszystkim jeńcy brytyjscy.

Okres „brytyjsko-francuski”: wiosna/lato – do końca 1940 r.

W związku z powyższym nastąpiły koleje zmiany w statusie i oznaczeniu obozów.

Z początkiem sierpnia 1940 r. Stalag XXI B2 Schubin został zamieniony na Stalag XXI B/H Schubin (obóz główny; macierzysty). Podporządkowano mu dotychczasowy Stalag XXI B1 Schokken, który został wpierw zamieniony na Stalag XXI B/Z Schokken (obóz filialny), a po dwóch tygodniach w samodzielny już obóz dla oficerów – oflag (Oflag XXI A Schokken).

Niemal równolegle, bowiem 18 września, powołano do życia nowy, stały obóz dla oficerów w samym Szubinie – Oflag XXI B Schubin. Został założony w obrębie tych samych zabudowań, co stalag. Pierwszymi jego jeńcami byli oficerowie i ordynansi francuscy.

Sytuacja ta (tj. istnienie obok siebie dwóch obozów: Oflag XXI B Schubin i Stalag XXI B/H Schubin) przetrwała niecałe trzy miesiące. Na początku grudnia 1940 r. Stalag XXI B/H Schubin został przeniesiony do położonego 10 km od Szubina Turu – tym samym powstał Stalag XXI B Thure. Od tego momentu w Szubinie do końca II wojny światowej funkcjonował tylko jeden stały obóz – oflag.

Okres „francuski”: od początku 1941 r. do września 1942 r.

Jedynie przez krótki okres, zaledwie trzy tygodnie, od 28 marca do 19 kwietnia 1941 r. w Szubinie stacjonował sztab obozu przejściowego (Dulag 202), który następnie został przerzucony do Serbii. Najprawdopodobniej jego dyslokacja do XXI okręgu wojskowego była pierwotnie zaplanowana w związku z przygotowaniami do agresji na ZSRR (w tym przygotowaniem struktur obozów przejściowych, przez które przechodziliby schwytani do niewoli niemieckiej żołnierze radzieccy), ale wobec rozwoju wydarzeń na terenie Jugosławii, ostatecznie trafił na południe Europy. Dopiero stamtąd został przeniesiony w lipcu do Rumunii, a później (we wrześniu) na teren Ukrainy.

Wracając do wspomnianego oflagu (Oflagu XXI B Schubin): dominowali w nim jeńcy francuscy. Liczba osadzonych wahała się, i to mocno. Spadek wynikał z przenosin do innych obozów lub zwolnień z niewoli, wzrost z nadejściem nowych transportów (np. z obozów, w których robiono miejsce dla nowych transportów jeńców sowieckich). W lutym 1941 r. jeńców francuskich było w Szubinie około 1400, w lipcu jeszcze 1200, we wrześniu ponad 600, na przełomie lat 1941/1942 ponad 1500.  Ostatecznie we wrześniu 1942 r. ich liczba spadła do poziomu ponad 580, a w październiku – do 38.

Sytuacja francuskich oficerów była już dość komfortowa – większość obiektów została już zbudowana lub zaadaptowana na cele jenieckie, Czerwony Krzyż uruchomił także już pocztę, a obóz kilkukrotnie wizytowali przedstawicieli międzynarodowych organizacji.

Okres „brytyjski”: od października 1942 r. do kwietnia 1943 r.

Miejsce jeńców francuskich we wrześniu i październiku 1941 r. zastąpili jeńcy brytyjscy przesłani to Szubina głównie z Oflagu VI B Dössel i Stalagu Luft III Sagan. Jesienią tego roku ich liczba wahała się od około  500 do około  700. Połowa z nich była „Anglikami” (pod tym pojęciem Niemcy zwykle mieli na myśli zarówno Anglików, jak i Szkotów czy Walijczyków), 20% Kanadczyjkami, 15% Australijczykami i Nowozelandczykami, 5% Afrykanerami (tj. ze Związku Południowej Afryki). Wśród pozostałych (głównie pilotów RAF) można było znaleźć przedstawicieli różnych narodowości, w tym i Amerykanów.

Dla większości jeńców przeniesionych do Szubina zmiana obozu miała być swoistą karą za liczne próby ucieczki. W istocie jednak okazało się, że Oflag XXI B oferował dogodne warunki do kontynuowania tych planów. Podjęto szereg prób, ale najśmielszą była ta z nocy z 5 na 6 marca 1943 r. Wydrążonym wcześniej tunelem udało się uciec 33 jeńcom. Nikt jednak z tej grupy nie dotarł do bezpiecznego kraju. Najbliżej było dwóch jeńców, którzy utonęli, próbując pokonać cieśninę między Danią a Szwecją. Pozostałych wyłapano. Była to jednak największa ucieczka jeniecka w historii niemieckich obozów w latach II wojny światowej, przed słynną eskapadą ze Stalagu Luft III Sagan, zorganizowaną rok później.

Okres „amerykański”: od maja 1943 r. do stycznia 1945 r.

W związku z ucieczką z marca 1943 r. Oflag XXI B został formalnie zlikwidowany w miesiąc później, a jeńcy brytyjscy odesłani głównie do Stalagu Luft 3 Sagan. W maju ulokowano w Szubinie Oflag 64, przeznaczony tym razem dla oficerów Sił Lądowych USA. Pierwszy transport około 250 jeńców amerykańskich przybył do Szubina dokładnie 6 czerwca 1943 r. Oflag 64 był pierwszym i zarazem największym obozem jenieckim dla oficerów Sił Lądowych USA. Większość z jeńców trafiła do niewoli niemieckiej w Afryce Północnej, później we Włoszech i Francji. W listopadzie 1943 r. było ich już 336, a w marcu 1944 r. – 402, w październiku tego samego roku – 775.

Do dziś tzw. okres amerykański obozu jenieckiego w Szubinie jest najlepiej udokumentowany. Działał on nieprzerwanie najdłużej, jednocześnie nie zmieniała się struktura narodowościowa osadzonych w nim jeńców. Amerykańscy oficerowie dysponowali szeregiem udogodnień (regularne paczki z Czerwonego Krzyża czy YMCA), byli dobrze zorganizowani i aktywni na polu działalności kulturalnej, sportowej, edukacyjnej i wydawniczej (zachował się szereg wspomnień czy np. wszystkie numery obozowej gazety). Rozwinięta była także działalność konspiracyjna.

Należy zaznaczyć, że w Oflagu 64 przebywali także dwaj z amerykańskich oficerów (ppłk. John H. Van Vliet Jr. i kpt. Donald B. Stewart), którzy zostali w maju 1943 r. przez Niemców zabrani (jako świadkowie) do Katynia, by przyglądać się pracom ekshumacyjnym przy odkrytych grobach polskich oficerów zamordowanych przez Armię Czerwoną trzy lata wcześniej.

Oflag 64 uchodził za jeden z najlepszych, tj. oferujący dość komfortowe warunki dla osadzonych w nim jeńców (także, jeśli chodzi o zachowanie niemieckiej załogi obozu). Sytuacja uległa zmianie latem 1944 r., kiedy obóz szybko się przeludnił. W momencie ewakuacji, tj. w styczniu 1945 r. (o czym dalej) było w nim już ponad 1600 jeńców.

Przez kilka miesięcy (tj. od czerwca do października 1943 r. włącznie) komendanturze Oflagu 64 podporządkowano specjalny obóz repatriacyjny (Oflag 64/Z Heilag). Przetrzymywano w nim chorych i rannych jeńców brytyjskich, przeznaczonych do zwolnienia z niewoli, odesłania do Wielkiej Brytanii i wymiany na jeńców niemieckich. Wszystko wskazuje, że był urządzony w Mątwach, dziś dzielnicy Inowrocławia. Po jego zamknięciu pozostałą infrastrukturę wykorzystano do otwarcia nowego (ale niezwiązanego już z Oflagiem 64) Oflagu 10 Montwy.

Równolegle Oflagowi 64 podporządkowana była filia w Antoniewie (Oflag 64/Z Schokken), gdzie w tym czasie przetrzymywano przede wszystkim jeńców włoskich, w tym szereg wysokich rangą oficerów (w październiku 1944 r. było ich 160). Oflag 64/Z Schokken został założony w miejsce dawnego Oflagu XXI C Schokken, który został jesienią 1943 r. przeniesiony do Ostrzeszowa (sam Oflag XXI C Schokken z kolei powstał w marcu 1942 r.). Pod koniec wojny do Oflagu 64/Z Schokken zaczęli również trafiać Amerykanie.

Oflag 64 został naprędce ewakuowany 21 stycznia 1945 r. Na miejscu pozostawiono jedynie 86 jeńców, którzy byli zbyt chorzy. Nazajutrz do Szubina wkroczyły oddziały Armii Czerwonej. Ci jeńcy, którzy pozostali w obozie, zostali 28 stycznia wywiezieni do Rembertowa pod Warszawą, a stamtąd miesiąc później wyruszyli w podróż (przez Odessę) do USA.

W marszu na zachód (dystans do pokonania: ponad 550 km. wśród zasypanych śniegiem dróg) wyruszyło 1471 jeńców. Doskwierał mróz, brak jedzenia i opieki medycznej. Tylko 490 dotarło do miejsca docelowego, tj. Oflagu XIII B Hammelburg w Bawarii (Dolnej Frankonii). Pozostali uciekli lub zawrócili do oddziałów radzieckich. Część jeńców dotarła także to zbiorczego dla ewakuowanych z terenów wschodnich obozów Stalagu III A Luckenwalde niedaleko Berlina, gdzie doczekała się wyzwolenia.

Uwaga:

Historia obozów jenieckich w Szubinie jest systematycznie uzupełniana. Badania nad ich historią wciąż trwają – w przyszłości planuje się uzupełnić powyższy opis m. in. o listę niemieckich komendantów obozów czy starostów obozowych (tj. najwyższych rangą przedstawicieli społeczności jenieckich). Osobne miejsce poświęcone zostanie też obozom jenieckim w regionie, które funkcjonalnie były (na różnym etapie i w różnej formie) związane z obozami szubińskimi: w Antoniewie (Schokken), Turze (Thure) czy Mątwach (Montwy), a także pozostałym miejscom przetrzymywania jeńców polskich z września i października 1939 r.